<title_newspaper=Przekrj> 
<title_article=Ju nie margines> 
<author_1=Pawe Jasienica>
<author_2=> 
<language=pl> 
<style=press>
<year=1952>
<month=11>
<date=1952-11-30>
<period=w>
<status=1_obieg>
<support=paper>
Bya m. in. mowa o historykach i archeologach, ktre to specjalnoci zaliczaj si do dziau humanistyki. Tym razem nie zamierzam opisywa adnego wykopaliska, ani opiewa wycieczki historykw. Pragn natomiast pomwi o oglnych warunkach pracy w tej gazi wiedzy. Zaczniemy od spraw najbardziej prostych i oczywistych.
To bardzo gadko si pisze: badania archeologiczne prowadzone byy w dwudziestu kilku miejscowociach, a w tym roku objy jeszcze ponadto teren Grodw Czerwieskich. Trzeba jednak zada prozaiczne pytanie: kto za to wszystko paci? Wiemy oczywicie, e paci pastwo.
Ile paci? Mniejsza o cyfry, ktrych wyrazisto jest ograniczona. Trzymajmy si lepiej metody pogldowej. W zeszym roku w Opolu, pilnie pracujc przez cay sezon zbadano 425 metrw kwadratowych i tyle szeciennych ziemi. Poniewa na wykopaliskach kad grudk ziemi przesiewa si przez palce i sito, a niemal kad szlamuje  powysz wydajno pracy uzna naley za bardzo wielk. Tak, ale taka mudna robota trwa dugo, pensje za i dniwki
trzeba paci. Akurat tak samo jest na wszystkich innych jake licznych stanowiskach.
A oto inny przykad. Zarwno w tym jak i w zeszym roku odbyway si w Biskupinie miesiczne kursy wakacyjne dla studentw historii kultury materialnej. Udzia w takim kursie zalicza si do takich samych obowizkw studenta, jak i obecno na wykadach czy zdawanie egzaminw. Bardzo dobra, ale te i bardzo kosztowna metoda. Bo przecie uczestnicy kursu
otrzymuj zakwaterowanie, pene utrzymanie i za dojazd nie pac.
Przewiduj pewien zarzut ze strony wiadomych sfer i rozgoni: Oni to robi dla propagandy; wydaj wprawdzie pienidze, ale im chodzi nie o nauk polsk tylko o propagand, o reklam ich ustroju.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>